Większość portali już wczoraj, dzień po śmierci, wspominała Vala Edwarda Kilmera, który odszedł w wieku 65 lat w wyniku zapalenia płuc. Choroba ta może nie jest postrzegana jako śmiertelna, jednak w przypadku jej ciężkich form mało kto może wiedzieć, że już co trzeci przypadek kończy się zgonem.
Dla Toma "Icemana" Kazansky'ego z Top Gun, osłabionego walką z rakiem gardła zapalenie płuc okazało się śmiertelne, przez co światowa kinematografia straciła niewątpliwie rozpoznawalnego, a jednocześnie wyjątkowo niedocenianego aktora, którego role pozostaną w pamięci na długo.
A jeśli o rolach mowa - wszyscy z pewnością wspominają Vala Kilmera z jego najgłośniejszych występów - w obydwu częściach "Top Gun" (1986 i 2022), jako odtwórcy Jima Morrison w "The Doors" (1991) czy w roli Batmana w "Batman Forever" (1995), gdzie pomimo bardzo słabych recenzji obsada aktorska zrobiła z filmu kasowy sukces. Niektórzy wspominają również jego debiut w absurdalnej komedii "Top Secret" (1984) czy w "Heat" (1995).
Ja chciałbym przynajmniej spróbować skupić się na jego mniej znanych, a według mnie niemniej dobrych rolach. Skąd pamiętam Vala Kilmera?
- Willow (1988) - film fantasy, gdzie u boku gwiazdy Gwiezdnych Wojen i Harry Pottera Warwicka Davisa, Kilmer wcielił się w rolę Madmartigana - lekko szalonego awanturnika, zhańbionego wojownika ochraniając przepowiedzianą Elorę Danan, która ma uratować ten magiczny świat przed złą królową Bavmordą. Aktor zresztą pojawił się w tej samej roli również w 2022 roku, w serialowym sequelu pod tym samym tytułem, niestety z racji swojego stanu zdrowia nie mógł pojawić się we własnej osobie na ekranie, dlatego wykorzystano tam wyłącznie zdjęcia archiwalne. Co ciekawe głos Madmartigana podłożony został przez syna aktora, Jacka Kilmera.

- Billy the Kid (1989) - tutaj Val Kilmer przywdział kapelusz i rewolwery razy cztery (choć tak naprawdę razy dwa) i sportretował jednego z najsłynniejszych bandziorów na Dzikim Zachodzie... Według krytyków nie dorósł jednak do talentu Paula Newmana, który w 1958 roku wcielił się w rolę Williama Bonneya.

- Wings of Courage (1995) - mało znany, bo krótkometrażowy, amerykańsko-francuski film wart wspomnienia chociażby z uwagi na to, że był to pierwszy film dramatyczny nakręcony w formacie IMAX. Val wcielił się tam w rolę pilota (ponownie?), który u boku granego przez Toma Hulce'a Antoine de Sait-Exupery'ego i kilku innych awiatorów stara się udowodnić, że poczta lotnicza ma sens.
- The Island of Dr. Moreau (1996) - nie najlepiej przyjęty zarówno przez krytyków, jak i publiczność (zarobił niecałe 50M USD, przy kosztach 40M USD, więc przynajmniej nie deficytowy) film oparty na powieści jednego z prekursorów fantastyki, H.G. Wellsa. Val gra tam rolę Edwarda Pendricka, neurochirurga, a jednocześnie szefa ochrony i farmaceuty na wyspie diabolicznego, granego przez Marlona Brando tytułowego Dr. Moreau.

- The Saint (1997) - filmowa wariacja na temat serialowego Simona Templara, zwanego "Świętym", którego z niemałym sukcesem odtwarzał w latach 1962-1969 przyszły James Bond, Roger Moore. Film może nie okazał się oszałamiającym sukcesem, jednak wiele scen czy motywów z niego dla mnie stało wręcz kultowych - aby wymienić choćby dwa: scena z "Oops", kiedy to główny bohater nie do końca trafnie ocenia kobietę, której względy ma zdobyć; czy też fakt poruszania się Świętego zaprezentowanym po raz pierwszy w tym filmie samochodem Volvo C70 nawiązującym do klasycznego Volvo P1800.

- Red Planet (2000) - niestety wtopa kasowa całkiem niezłego filmy, w którym Kilmer gra jednego z astronautów podróżujących na Marsa. Oczywiście podróż nie kończy się w zaplanowany sposób i cała załoga, w tym znana z Matrixa Carrie-Anne Moss oraz kolega Kilmera z planu Gorączki, Tom Sizemore muszą sobie radzić jak mogą...

- Deja Vu (2006) - do jakichś 2/3 całkiem fajny film związany z podróżami w czasie... Niestety, kiedy okazuje się, że główny bohater grany przez Denzela Washingtona rzeczywiście podróżuje w czasie, film staje się już zdecydowanie mniej oryginalny. Kilmer gra tam agenta FBI Paula Pryzwarra'ę niejako zarządzającego projektem pozwalającym "zajrzeć w przeszłość", do którego zaprasza głównego bohatera.
- Knight Rider (2008) - wiedzieliście, że głos KITTa w próbie rebootu słynnego serialu o gadającym Pontiacu Firebirdzie (zastąpionym przez Konika w wersji GTR) to właśnie głos Kilmera? Ja przyznam się szczerze, że też nie 🙂

- Planes (2013) - ponownie dubbingowa rola Kilmera. Niemniej jednak zaproszenie "absolwenta" akademii Top Gun i jednego z najlepszych pilotów, Toma "Icemana" Kazansky'ego do podłożenia głosu pod Echo, czyli F/A-18E Super Hornet z ikonicznej eskadry Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych VFA-103 było całkiem dobrym pomysłem. Tutaj nota bene ciekawostka - Iceman na kombinezonie z pierwszego filmu nosi logo VF-213, tyle że... to nie jest logo VF(A)-213, a VFA-25, który lata na Hornetach, a nie jak w Top Gun na F-14.
